• Wpisów:166
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 22:26
  • Licznik odwiedzin:30 050 / 3542 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie! Tak dawno tutaj nie zaglądałam, że już pewnie każdy z użytkowników schował mój profil na samo dno półki, o ile w ogóle go z niej nie wyrzucił. Nie jestem już z S. Po tylu miesiącach bezgranicznych starań i cierpień dowiedziałam się, iż w międzyczasie o to, by było mu lepiej, starało się też kilka innych kobiet. Straszne? Trudno mi stwierdzić, gdyż po ścianach w nocy z oczami pełnymi łez chodziłam już dużo dużo wcześniej. Nowy rok szkolny, nowa szkoła, nowi znajomi. Nowy związek? Owszem.. tym razem jednak borykam się z problem ich dwóch a ona jedna. A gdy jednego wybrałam, okazało się, że " to tylko zabawa". No tak, wg S to też była świetna zabawa. Zastanawiam się czy ja przypadkiem nie mam gdzieś przyklejonej ceny? Ale chyba nie.. bo co w takim razie robię tutaj zamiast za sklepową witryną?

Mimo to jestem z siebie dumna. Jestem już daleko daleko za etapem, którego potocznie nazywam eSowym. Nie ma go już w moim życiu i mam pewność, że nie będzie. Mogę go usunąć z konta na facebooku, z telefonu, czy z życia codziennego. Nie potrafię jednak nie obudzić się z myślą o nim.. trudno, naprawdę trudno stwierdzić mi, czy kiedyś uznam coś innego za najlepszy etap w moim życiu. Bo na razie z czystym sumieniem mogę się zgodzić z tym, iż bycie z nim było najlepszą rzeczą w moim skromnym bycie..
 

 
Minęło już tyle czasu odkąd było dobrze, a ja wciąż słysząc dźwięk sms myślę, że to od Ciebie. Bo tak naprawdę ja nadal Cię kocham. Dobrze o tym wiesz. I chociaż dziś wyglądasz już w moich oczach zupełnie inaczej, stałeś się taaaki malutki, to w głębi serca, pomimo zdrady, kłamstw, oskarżeń, wielu przykrych słów, w głowie mam tylko te dobre chwile i chociaż owszem, coraz więcej jest momentów, w których już mi nie zależy, to nie ma dnia, by nie nadeszła mnie chwila nostalgii, a z ust wyrywa się ciągle" Ah, szkoda, że już Cię nie ma, tęsknie"
 

 
Był kiedyś taki czas, gdy mogłam żyć miłością. Właśnie wtedy pisałeś do mnie średnio co godzinę, budziłeś, tuliłeś i usypiałeś. Chuchałeś, dmuchałeś i naprawdę szczerze przyznam, że zrobiłeś ze mnie rozkapryszoną, egoistyczną smarkulę. A sam okazałeś się "tępym c*jem". Dziś nie mogę już żyć miłością, więc muszę stosować dietę kapuścianą, bo stres zajadam zazwyczaj. Ale nadal cieszę się jak wariatka, gdy napiszesz choćby dwa słowa. Bo w sumie to Cię kocham i sama jak na to patrzę, to bym sobie przyłożyła.
 

 
Wiem, że dawno powinnam kopnąć go za przeproszeniem w dupę i iść dalej, bo, ba, tyle na mnie leci pięknych facetów że mogłabym wybierać sobie codziennie innego. Ale ja jestem ślepa, głupia i jak widać mało inteligentna skoro nadal z nim jestem. Tak, kocham go! I co mi zrobicie? Gdyby nawet przyszedł Johnny Depp, zaprosił mnie na kolację na Bahama i kochał się ze mną na sto wyszukanych sposobów to ja i tak wolę tego idiotę, który z obrażoną miną wcina kanapkę. No ja pier*olę!
 

 
Jak bym Wam kiedyś napisała szczerą prawdę o moim życiu to byście mi, kurwa, nie uwierzyli.
  • awatar Mini&Nessi: może spróbuj d; pozdrawiam a w wolnym czasie zapraszam do siebie ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
On się obraża. Grozi, że wpadnie na imprezkę. Ja płaczę, zmieniam lokal i kombinuje. On się zaczyna zastanawiać. Ja daję mu do zrozumienia, że nie jestem już od niego tak całkowicie uzależniona. On czeka w domu. Ja się dobrze bawię. On myśli, że z koleżankami. A ja wiem, że z kolegami. On mnie kocha. Ja jego też. On wreszcie robi się bardziej czuły. A ja już w końcu nie wiem czego chcę.

I znów do dupy wyszło.
 

 
Jestem już taka stara, że piętnastolecie obchodziłam rok temu. Gdybym mieszkała w Ameryce to pewnie robiłabym teraz Sweet sixteen czy inne gówno, ale z racji tego że tu jest Polska, do tego Środa Popielcowa, należy się kulturalnie najeb*ać w kameralnym gronie. A mamy za co pić, w końcu mój chłopak to palant, a moje włókna kolagenowe coraz bardziej zużyte.
 

 
Tak oto nie mam prawa utrzymywać żadnych kontaktów z osobnikami płci męskiej. A okazuje się, że również damskiej bo mojej przyjaciółki również nie trawi. A sam zamiast wziąć mnie za rękę i do cholery przytulić to się po mieście wałęsa !
 

 
Dwa tygodnie to zdecydowanie za mało, by można poczuć, że zaczęły się ferie. Mogę się pochwalić, że dupa w tym roku mało poobijana, co oznacza, że (prawie) w ogóle nie straciłam równowagi na desce. Tak w ogóle to mknę jak szalona, tata mnie ledwo łapie w obiektywie aparatu, wszyscy pod wrażeniem, więc nie będę ich zaszczycać wiadomością, że po prostu jeszcze nie za bardzo umiem hamować.

Mój związek legł w gruzach trzy tygodnie temu. Zaczyna się po woli odbudowywać, ale kurwa, no nie chciałaby zapeszać. Pfu!Pfu!Pfu! Zaczęło się od tego, że wedle jakichś niewyjaśnionego pochodzenia praktyk moralnych mojego chłopaka wyjście na miasto ze znajomymi to grzech. Wspaniale mi podziękował za to, zjebawszy moje walentynki. Ostatnio miałam dość wiecznego Piotrusia Pana więc wyłączyłam telefon na dwa dni. Okazało się, że tym samym uczyniłam jego odpoczynek najgorszym z odbytych do tej pory. No a u mnie, licząc tylko te momenty od jednego otarcia łez do drugiego, od jednego pudełka lodów do drugiego i od jednego łyka cytrynówki do drugiego, było po prostu zajebiście. Dlatego, chyba, w świetle prawa powinnam mu współczuć?

Dziś podobno zajmowałam całe jego myśli. I chyba to prawda bo na ostatniego sms już nie odpisał. No cóż, zbyt się "mną" chłopaczyna zajął..
 

 
Czy to nie paradoksalne, że stopień siły z jaką mnie zranił jest wprost proporcjonalny do uczucia jakim go darzę? I mimo to że miałam być silna i czuję się wolna bez niego to i tak od czasu do czasu zamykam oczy, kładę się na łóżko i między przetarciem łez a wysmarkaniem nosa łudzę się że zaraz on przyjdzie i powie"Ej mała! No co ty Kotku, przecież wiesz że Cię kocham A to że tak ostatnio było to z powodu.. tego że porwali mnie kosmici.. że ktoś mnie sklonował i podmienił na tydzień.. że w sejmie jest burdel.. że euro podrożało .. że małe radioaktywne mrówki wyjadły mi mózg.. cokolwiek ludzie!"
 

 
Skończyłam z NIM! nareszcie czuję się wolna i szczęśliwa I kto mówi, że miłość uskrzydla, ten frajer^^
 

 
Mój chłopak to psychol. A najgorsze jest to że ja się od tego psychola uzależniłam. A żeby było milej on ostatnio coraz częściej ma mnie w dupie.


a tak poza tym to mam ferie, za dwa dni walentynki i jest kurwa wspaniale!
 

 
Pierdolić to.
 

 
Nie zrywam z nim. Wczoraj się widzieliśmy i jak idiotka znów wierzę, że będzie lepiej. A będzie? Nie wiem, ale wolę się chyba oszukiwać.
 

 
Szykuje się do odejścia[patrz.od niego]. Nadal nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, ale jak na razie jedyny. Dosyć mam niepewności, obojętności, ciągłego wzajemnego podejrzewania się, braku zaufania.. a wreszcie braku uczucia. Z mojej strony. Nie wiem czy z jego też, chociaż podejrzewam że jednak tak. Życie z nim to tak naprawdę życie w samotności. Najgorsze jest to że on chyba mnie nie rozumie... Muszę mu powiedzieć, że to koniec. Tylko nie wiem, jak?
 

 
Nie odpisywał tyle czasu, pewnie uznacie mnie za histeryczkę. Bo kto normalny nie może złapać oddechu jak o 2 w nocy napiszę do niego ukochana osoba z wiadomością, że jednak wszystko ok, po kilku godzinach milczenia? Chyba tylko ja. Ale TAK,martwiłam się cholernie!
 

 
Juhu. Liz,liz.
 

 
Jestem z nim od pierwszego dnia tegoż roku i spotkaliśmy się tylko raz do tej pory. Czy mam prawo czuć się niedopieszczona? Swoją drogą, ciekawy przypadek, przekształcić przyjaźń w związek równo z początkiem nowego roku..
  • awatar Patka-missmay: :) powodzenia!
  • awatar sox: Mam swoje wtyki. Mówi, że mogę sobie koleżanki wziąć. Tyle ile zmieści się na dwóch pojedynczych łóżkach :D
  • awatar sox: To zależy jak Cię pieścił przez ten jeden raz:P No serio, Maltańczyk, jedziesz ze mną:D?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Było, jak to się mówi w potocznym slangu, zajebiście. Wbiłyśmy na imprezkę do starszych, ale wedle przysłowia "stary jednak jary". Chłopcy byli jak ciasteczka, mniam mniam. Szczególnie jeden, który się zakolegował z moim tyłkiem. A niech ma chłopak na zdrowie, wybawiłam się przy nim za wszystkie czasy
 

 
Starsza o rok Bywa. Happy New Year ludziska!
 

 
Jak zaczynałam pisać na Pingerze to bawiłam się w tę grę, hmm dziś powtórka. Sprawdźmy, co też się u mnie zmieniło.


1. Imię: Ola
2. Kolor włosów: ciemny blond
3. Kolor oczu: zielono- niebieskie, dziwaki
4. Obecny wzrost: 1,68 m
5. Okulary/szkła kontaktowe: soczewki
6. Znak zodiaku: ryby
7. Wiek: 16[prawie^^]
8. Rodzeństwo: trzech braci
9. Wiek rodzeństwa: starsi
10. Miejsce zamieszkania: Mazowsze
11. Tatuaże/piercing: trzy kolczyki
12. Najlepsza przyjaciółka/przyjaciel:K&S
13. Chłopak: jest taki jeden
14. Rodzaj pocałunku: namiętny
15. Hobby: snowboard, picie herbat różnych smaków
16. Jesteś w centrum uwagi, czy podpierasz ściany: zależy w czyim towarzystwie
17. Jakim samochodem jeździsz: chcę Morisem Couperem
18. Jesteś punktualna, czy często się spóźniasz: spóźniam niestety
19. Masz pracę: tak, bo szkoła to też praca
20. Czy lubisz być pośród ludzi: tak
21. Czy kiedykolwiek kochałaś kogoś u kogo nie miałaś szans: tak
22. Czy płakałaś przez kogoś płci przeciwnej: tak
23. Czy jesteś samotna: czasem
24. Czy kiedykolwiek bałaś się, że nie weźmiesz ślubu: tak
25. Czy chcesz wziąć ślub: tak
26. Czy chcesz mieć dzieci: tak
27. Pokój: marzeń? nie ważne jaki, byleby w nim była jedna osoba ze mną <3
28. Rodzaj muzyki: rock, pop
29. Piosenka: Happysad- mów mi dobrze
30. Wspomnienie: obóz, herbata z nim
31. Dzień tygodnia: piątek
32. Kolor: pomarańczowy
33. Perfumy: playboy play it spicy
34. Kwiat: słonecznik
35. Miesiąc: czerwiec
36. Gazeta: Twist

Co robiłaś w ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin:

37. Płakałaś: tak
38. Kupiłaś coś: tak
40. Śpiewałaś: tak
41. Powiedziałaś "kocham cię": tak
42. Chciałaś komuś powiedzieć, że go kochasz, ale nie zrobiłaś tego: nie
43. Poznałaś kogoś nowego: nie
44. Ruszałaś się?: tak
45. Przechodziłaś poważną rozmowę: tak
46. Piłaś, paliłaś: nie
47. Przytulałaś kogoś: nie
48. Pocałowałaś kogoś: nie
49. Kłóciłaś się z rodzicami: pewnie tak
50. Marzyłaś o osobie, z którą nie możesz być: tak

W przyszłości:

51. Co będziesz robić, kiedy dorośniesz: nie wiem, chciałabym być z nim
52. Gdzie będziesz żyć: Warszawa, za granicą
53. Czy chcesz mieć dzieci: tak
54. Jeżeli tak, to ile: dwoje
55. Jakbyś je nazwała: Mateusz, Michał, Julia

To czy to:
56. Coca Cola czy Pepsi: Pepsi
57. Długopis czy ołówek: ołówek
58. Wanilia czy czekolada: czekolada
59. Przytulenie czy pocałunek: pocałunek
60. Światło włączone, czy wyłączone: wyłączone
61. Ciemny, czy jasny: ciemny
62. Róża czy lilia: róża
63. McDonald's czy Burger King: McDonald's
64. Sandały czy buty: buty
65. CD czy kaseta: CD
66. Skitells czy M&M's: M&M's
67. Bogaty i nieszczęśliwy, czy biedy i szczesliwy?: a mój jest i bogaty i szczęśliwy!
Ulubione:

68. Danie: pizza carbonara
69. Zespół: Happysad, Myslovitz, Kt Tunstall, Coma
70. Film: P.S.I love you, Życie jest piękne
71. Program TV: DDTVN
72. Napój: sok pomarańczowy
73. Temat do rozmowy: jak on mnie kręci
74. Nauczyciel: ..
75. Sklep: H&M, C&A
77. Książka: Zjawa, wszystkie Kinga, Kołakowskiego
78. Święta: Boże Narodzenie, urodziny
79. Sport: snowboard, pływanie
80. Fast food: pizza
81. Kolor do ubrania: jakieś glamour
82. Ulubiona liczba: 13, 20, 10 , 7 ;p
83. Smak lodów: bananowe

Czy kiedykolwiek:

84. Farbowałaś włosy: tak
85. Wdałaś się w bójkę: tak
86. Zostałaś w domu na sobotę: tak
88. Miałaś problemy z policją: nie
89. Złamałaś kość: nie
90. Zasnęłaś na lekcji: prawie
91. Poszłaś do więzienia: nie
92. Byłaś w szpitalu: tak
93. Pocałowałaś kogoś tej samej płci: tak
94. Zgubiłaś się w wakacje: nie, chyba?
95. Miałaś samochód: tak
96. Pragnęłaś być młodsza lub starsza: tak
97. Paliłaś: nie
98. Piłaś: tak
99. Uważasz, że jesteś atrakcyjna: względnie, zależy od punktu odniesienia[czyt. faceta]
100. Uważasz, że jesteś fajna: pewnie tak
102. Co robiłaś dzisiaj: wstałam, umyłam się, napisałam do niego
103. Co robisz w tym tygodniu: imprezuję
104. Co robiłaś w zeszłym tygodniu: spędzałam święta z rodziną, myślałam o nim i się z nim spotkałam
105. Co zrobisz, jak się to skończy: pójdę się ogarnąć

Rzeczy, które robiłaś ostatnio:

106. Jadłaś: kanapkę
107. Piłaś: herbatkę
108. Piosenka, którą słyszałaś: 30 raz Happysad
109. Program, który oglądałaś: na płycie
110. Osoba, którą widziałaś: mama
111. Osoba, która dzwoniła do ciebie: K
112. Osoba, do której ty dzwoniłaś: tata
113. Osoba, którą ostatnio przytuliłaś: mama
 

 
Aaa kocham go!!!!!